W jaki sposób drużyna Chicago Cubs wykorzystuje dane biometryczne do wspierania rozwoju zawodników i dbania o ich zdrowie
MESA, Arizona — Kontuzja łydki Jamesona Taillona stanowiła problem.
Meghan Montemurro
Chicago Tribune
W zeszłym sezonie Taillon przez siedem tygodni przechodził rehabilitację łydki. Zanim mógł powrócić do składu Chicago Cubs, zbliżał się już koniec sierpnia. Z powodu kontuzji łydki Taillon miał ograniczone możliwości ruchowe w dolnej części ciała, ale chciał znaleźć sposób na utrzymanie formy i wzmocnienie prawego ramienia. Kilka miesięcy wcześniej, podczas wiosennych zgrupowań, Taillon po raz pierwszy w swojej karierze zaczął korzystać z technologii Catapult.
Catapult rejestruje wszystkie parametry, od liczby i siły rzutów, przez prędkość tułowia, aż po nakład i wydajność wysiłku. Urządzenie umieszcza się w cienkiej kamizelce przypominającej sportowy stanik, którą można nosić na lub pod strojem treningowym.
W przypadku Taillona klub Cubs wykorzystał tę technologię do opracowania programu treningowego na czas rekonwalescencji po kontuzji łydki, skupiającego się na pomiarze wysiłku i intensywności jego rzutów. Mimo że Taillon rzucał z jednego kolana, jego ramię nie straciło formy, ponieważ mógł wykonywać codziennie 80 rzutów z określoną intensywnością, aż do momentu, gdy jego łydka wyzdrowiała na tyle, by mógł wznowić rzucanie.
Taillon osiągnął szczytową formę po kontuzji, kończąc sezon znakomitym wynikiem 1,57 ERA w serii sześciu występów, która objęła również fazę playoff, gdzie wystąpił w dwóch kluczowych meczach o być albo nie być, a drużyna Cubs wygrała oba spotkania. Swoją powrót do tej formy przypisuje technologii biometrycznej.
„Oczywiście nikt nie chce doznać kontuzji, ale naprawdę przekonałem się, jak bardzo opłaca się utrzymywać wysokie obciążenie treningowe – dzięki temu nie musiałem znowu przechodzić przez cały proces powrotu do formy, tylko mogłem faktycznie pracować nad pewnymi elementami i się na nich skupiać, bo nie zajmowałem się wyłącznie odbudowywaniem kondycji”.
– powiedział Taillon w wywiadzie dla „Tribune”.
„Staram się nie przeceniać wkładu drużyn w te sprawy, ale moja kariera naprawdę na tym zyskała. Być może to tylko chwilowa sytuacja, ale muszę być ostrożny, bo jesteśmy tak dobrzy, a nasz sztab trenerski jest tak świetny, że odniosłem z tego ogromne korzyści”.
W ciągu ostatnich trzech do pięciu lat nastąpił ogromny postęp w dziedzinie danych i narzędzi biometrycznych. Postępy te obejmują szeroki zakres: urządzenia do noszenia na ciele (Catapult, pierścienie Oura, opaski Whoop), kamery Edgertronic rejestrujące w zwolnionym tempie chwyt piłki przez miotaczy, system TrackMan rejestrujący prędkość i tor lotu piłki, bezmarkerowy system przechwytywania ruchu KinaTrax mierzący ruchy biomechaniczne oraz platformy siłowe pokazujące, w jaki sposób gracze generują i przenoszą siłę.
„Urządzenia do monitorowania aktywności fizycznej zawsze budziły pewne obawy, wynikało to z braku zaufania – jak będziemy wykorzystywać te dane?” – powiedział Jed Hoyer, dyrektor ds. operacyjnych klubu baseballowego. „Bardzo się cieszę, że jako organizacja pokonaliśmy tę barierę; liczba zawodników korzystających z tych urządzeń jest imponująca i sądzę, że pomoże to chłopakom osiągnąć szczytową formę w odpowiednim momencie. Umożliwi to monitorowanie zmęczenia i, jak sądzę, pozwoli zawodnikom pozostać w grze”.
„Najważniejsze jest budowanie zaufania jako organizacja – aby zawodnicy rozumieli, że wykorzystujemy te dane po to, by pomóc im osiągać lepsze wyniki i dbać o ich zdrowie. Myślę, że udało nam się to osiągnąć”.
Większość klubów ligi zawodowej ma dostęp do wszystkich rozwiązań biometrycznych, jednak to właśnie gotowość do inwestowania w tę dziedzinę oraz – co być może najważniejsze – zrozumienie i właściwa interpretacja wyników danych i informacji, a także umiejętność ich wykorzystania, szybko stają się czynnikiem decydującym o przewadze jednej drużyny nad drugą.
Pierwszym krokiem jest uzyskanie poparcia zawodników. Drużyna Cubs zaczęła korzystać z systemu Catapult podczas wiosennych zgrupowań w 2023 roku, a w 2024 roku system ten był już szeroko stosowany. Zeszłej wiosny wszyscy z wyjątkiem dwóch spośród 30 miotaczy biorących udział w obozie ligowym nosili urządzenia Catapult.
„Cały czas jesteś oceniany, a kiedy podpisujesz kontrakt, czujesz się z tym nieco lepiej, bo to znaczy, że chcą ci pomóc. Jednak dla młodego gracza to dość trudna sprawa” – powiedział Taillon. „Czy mam nosić pierścień Oura i udostępniać moje dane drużynie, czy jeśli wypiję kilka piw, to oni się o tym dowiedzą? Tego typu rzeczy. Zbierają tak wiele informacji, co jest fajne, ale był czas, kiedy nawet wyniki z wiosennych treningów nie miały znaczenia”.
„Mam wrażenie, że bardzo mi to pomogło. Dlatego kiedy młodzi gracze pytają mnie, czy powinni udostępniać swoje dane, odpowiadam: jeśli uważacie, że to wam pomoże”.
Gracze mają różne podejście do tego, ile chcą wiedzieć i w jakim stopniu chcą to włączać do swojej codziennej rutyny.
Niektórzy, na przykład leworęczny Shota Imanaga i praworęczny Cade Horton, cenią sobie dostęp do tych danych, które stanowią uzupełnienie ich odczuć fizycznych. Imanaga nie korzystał z systemu Catapult, gdy grał w Japonii, ale miał do dyspozycji inne podobne narzędzia biometryczne. Częścią programu przygotowań Imanagi i drużyny Cubs w okresie poza sezonem, mającego na celu przywrócenie go do formy sprzed kontuzji ścięgna udowego, było wykorzystanie platform siłowych na boisku do pomiaru siły dolnej części ciała.
Trener miotaczy Tommy Hottovy od lat interesuje się biomechaniką – jeszcze od czasów, gdy sam grał zawodowo. Po powrocie po operacji Tommy'ego Johna w 2008 roku jego prędkość rzutu spadła, co skłoniło Hottovy'ego do obejrzenia wielu godzin nagrań wideo, aby spróbować ustalić, co jest nie tak. Obniżył pozycję ramienia i zauważył wzrost prędkości rzutu. W tamtym czasie nie wiedział dlaczego, ale naturalna biomechanika jego ciała pomogła mu wytworzyć większą siłę przyczepności i prędkość obrotową poprzez obniżenie pozycji ramienia.
Dzięki tym postępom technologicznym mamy teraz dostęp do większej ilości informacji zwrotnych w czasie rzeczywistym, a do gromadzenia danych nie trzeba już udawać się do laboratorium akustycznego.
„Biomechanika jest nieco trudniejsza, bo ma zdecydowanie bardziej naukowy charakter” – powiedział Hottovy w rozmowie z „Tribune”. „Wymaga to zrozumienia biomechaniki – tego, jak porusza się ciało, jak jest zbudowane z natury, czym różnią się między sobą zawodnicy, a także tego, jak znaleźć sposoby na oddziaływanie na te wzorce ruchowe lub ich modyfikowanie. Wszyscy od dzieciństwa słyszeliśmy, że dane nie kłamią – albo potwierdzają to, co się sądziło, albo to obalają”.
„Myślę, że dla mnie największą frajdą w pracy z danymi jest to, że pomogły nam one zrozumieć: »No dobrze, oto te elementy i wskazówki, które mogły sprawdzać się w przeszłości, a oto te, o których wiemy, że już nie mają zastosowania«”.
Szczególnie w dziedzinie miotania Catapult przyczynił się do rewolucji w zakresie zdrowia i regeneracji.
Hottovy pamięta, że dwa lata temu, kiedy Justin Steele doznał kontuzji ścięgna udowego i ostatecznie opuścił pięć tygodni na początku sezonu, drużyna Cubs była w stanie opracować program rzutów w oparciu o dane z systemu Catapult, który najlepiej odzwierciedlał styl rzucania Steele’a. Ścięgno udowe Steele'a nie sprawiało mu kłopotu podczas rzucania z odległości 75 stóp, więc Cubs potraktowali dni intensywnej gry w polu jako trening up-down, aby symulować start w meczu. To pozwoliło Steele'owi osiągnąć objętość treningową potrzebną do utrzymania siły ramienia.
„Miałem szczęście, że podczas mojej kariery w niższych ligach trafiałem na świetnych trenerów, ale wielu z nich wciąż mówiło: »Widzę to, więc zrobimy tak« – trzeba było im po prostu zaufać i czasami mieli rację, a czasami naprawdę się mylili” – powiedział Hottovy. „Obecnie duża część tego zaufania wynika z tego, że dane są po prostu danymi. Nie ma co dyskutować. Można powiedzieć, że coś się czuło, ale tak właśnie się postąpiło. Myślę więc, że gracze doszli do punktu, w którym wszyscy znamy się na technologii”.
Jednym z największych mitów obalanych przez Catapult jest przekonanie, że zawodnik powinien trzymać się tej samej codziennej rutyny. Dane biometryczne wskazują jednak, że treningi o średniej intensywności są dla zawodników najmniej korzystne, ponieważ nie pozwalają im osiągnąć maksymalnej wydajności, która prowadzi do postępów, a organizm nigdy nie regeneruje się w pełni.
Na przykład Taillon zauważył w zeszłym sezonie, że między kolejnymi występami często rzucał z umiarkowaną intensywnością. W tym roku zmienia to podejście, co – jak sam przyznaje – może stanowić wyzwanie, biorąc pod uwagę, jak dopracował swoją rutynę przez ostatnie dziewięć lat. Klub Cubs zachęca Taillona, by w dni przeznaczone na treningi w bullpenie naprawdę podkręcał intensywność, a następnego dnia prawie w ogóle nie rzucał, skupiając się zamiast tego na ruchu i aktywności fizycznej.
Horton uważa, że technologia biometryczna jest niezwykle interesująca. Kiedy zaczynał karierę w profesjonalnej lidze, nieustannie intensywnie ćwiczył rzuty, bo właśnie tak, według Hortona, postępowali inni zawodnicy. Dopiero w zeszłym roku naprawdę zaczął codziennie korzystać z systemu Catapult. Horton zauważył wyraźną różnicę w tempie regeneracji, gdy zaczął ograniczać intensywność rzutów w dni po meczach, jednocześnie zwiększając ją w dni między meczami, kiedy obciążenie treningowe było większe.
„Przez długi czas w baseballu panowało przekonanie, że trzeba trzymać się ustalonej rutyny, codziennie robić to samo,”
– powiedział Hottovy.
„Maratończycy nie biegają codziennie maratonów, żeby trenować, a sprinterzy nie biegają codziennie sprintów, żeby przygotować się do igrzysk olimpijskich. Trzeba umieć odpowiednio rozłożyć obciążenie treningowe, zapewnić organizmowi odpowiednią ilość odpoczynku, ale też nieustannie dążyć do osiągania maksymalnej wydajności”.
Chociaż postępy w dziedzinie biometrii rozpoczęły się od strony miotaczy, odczuwalne korzyści odnoszą również pałkarze. Cubs byli jedną z pierwszych drużyn ligi MLB, które wdrożyły system KinaTrax, dzięki czemu ich zespół badawczo-rozwojowy znalazł się w czołówce pod względem przetwarzania danych i ustalania, co jest istotne, a co nie. Większość drużyn MLB posiada system KinaTrax na swoich stadionach, co pozwala drużynie Cubs na pobieranie tych danych podczas wyjazdów. Wszystkie drużyny z niższych lig powiązane z Cubs również posiadają system KinaTrax na swoich stadionach.
„W ciągu ostatnich kilku lat opracowaliśmy ten plan dla wszystkich naszych graczy, a każdy wskaźnik wygląda inaczej dla każdego z nich” – powiedział gazecie „Tribune” trener od uderzeń Dustin Kelly. „To, że jeden wskaźnik nieco różni się od tego u innego gracza, nie oznacza, że jest zły, ale przynajmniej mamy punkt odniesienia – wiemy, jak wyglądają niektóre wskaźniki i kąty, gdy zawodnicy są w szczytowej formie. Mogę cofnąć się i przyjrzeć graczom z 2019 i 2018 roku, kiedy czuli, że ich zamach był najlepszy, i porównać to z tym, jak wygląda to dzisiaj, i znaleźć kilka drobnych różnic”.
W trakcie trwającego osiem miesięcy sezonu pałkarze w naturalny sposób zaczynają modyfikować swój styl gry, nie zdając sobie nawet sprawy, czy chodzi o wyczucie czasu, drobny ruch, czy też całkowitą zmianę mechaniki zamachu lub postawy. Kelly wraz ze swoimi asystentami, trenerami pałkarzy Johnem Mallee i Juanem Cabreją, mogą lepiej monitorować te zmiany dzięki takim rozwiązaniom technologicznym jak KinaTrax.
Celem jest wyprzedzenie trudności, z jakimi boryka się pałkarz.
„Staramy się po prostu wychwycić niektóre z tych spadków nieco wcześniej i przedstawić im informacje, które mogą pobudzić umysł do refleksji: »Tak, rzeczywiście to czuję i faktycznie tak to wygląda«” – powiedział Kelly. „Widzimy wszystkie kąty ustawienia. Widzimy wszystkie stawy, a wiele z nich wygląda po prostu jak rysunki kreskowe. Mogę po prostu dopasować te rysunki i zobaczyć, gdzie dochodzi do załamania, jeszcze zanim zacznę zamach”.
Ian Happ, który rozpoczyna swój dziesiąty sezon w barwach Cubs, na własne oczy obserwował ewolucję klubu w dziedzinie biometrii. Uważa, że system KinaTrax stanowi przydatny punkt odniesienia w trakcie sezonu, pozwalający upewnić się, że żadna z jego technik zamachu nie jest rażąco nieprawidłowa. Ten oburęczny pałkarz nadal uważa, że warto polegać na własnych oczach i wyczuciu oraz łączyć te elementy w jedną całość.
Aplikacja Catapult pomogła ustalić, kiedy dla zwykłego gracza, takiego jak Happ, najlepszy jest moment na trening siłowy, a kiedy lepiej dać sobie dzień odpoczynku, w którym nie będzie się zbytnio obciążał.
„Wszystko to składa się na szerszy obraz sytuacji, więc skupiamy się na tym, co sprawia, że jestem dobry z drugiej strony płyty, i dowiedzieliśmy się wiele o całkowitej aktywności fizycznej zewnętrznych graczy – o tym, jak długo pozostaje się w ruchu i jaki łączny dystans się pokonuje” – wyjaśnił Happ. „Zrozumienie, zwłaszcza o tej porze roku, czyli podczas wiosennych treningów, jak osiągać wyższe prędkości i tempo, gdy nie bierze się udziału w meczu, w porównaniu z całkowitym czasem spędzonym na nogach”.
Nico Hoerner po raz pierwszy zetknął się z systemem Catapult 10 lat temu na Uniwersytecie Stanforda, gdzie korzystało z niego wiele drużyn sportowych. Hoerner nie chce myśleć o mechanicznych elementach swojego zamachu, gdy wchodzi do strefy pałkarza, takich jak długość kroku czy odległość od płyty, nawet gdy trenuje w klatce. Jednak obecność w sztabie Cubs osób, którym ufa i które informują go, gdy te rzeczy zaczynają się zmieniać w sposób niewidoczny gołym okiem, odgrywa dużą rolę w utrzymaniu stałej formy przez cały sezon składający się ze 162 meczów.
„Często zdarza się, że dążenie do perfekcji pod każdym względem prowadzi do nadmiernego analizowania i paraliżu decyzyjnego” – powiedział Hoerner w rozmowie z „Tribune”. „Właśnie w takich sytuacjach niezwykle ważna jest rola personelu – czy to dietetyka, trenera siłowego, czy trenera od uderzeń – ludzi, którzy potrafią przeanalizować ogromną ilość informacji i wyłowić z nich kilka rzeczy, które są dla ciebie naprawdę istotne”.
„Wartość tych narzędzi zależy często wyłącznie od tego, jak je wykorzystujesz. … Nie ma idealnego sposobu na przygotowanie się do gry w lidze MLB”.
Choć technologie noszone na ciele mogą być pomocne dla graczy, niektórzy podchodzą z większą ostrożnością do udostępniania drużynom swoich danych biometrycznych. Doświadczony shortstop Dansby Swanson nigdy nie nosił kamizelek Catapult – jest jednym z nielicznych graczy drużyny Cubs, którzy tego nie robią – i nie zamierza ich używać w przyszłości. Swanson czerpie dumę z tego, że jest gotowy do gry każdego dnia, niezależnie od tego, jak się czuje. Obawia się, w jaki sposób informacje biometryczne mogą zostać wykorzystane.
„Nie chcę dać drużynie żadnego powodu, by kiedykolwiek powiedziała, że mam zbyt duże obciążenie treningowe i nie powinienem grać w meczu. Nie powinno mieć znaczenia, czy jestem zmęczony – to nie ma znaczenia, takie jest życie” – powiedział Swanson w wywiadzie dla „Tribune”. „Po prostu nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem tego, by ktokolwiek dysponował danymi dotyczącymi mojego stanu zdrowia. Opieram się wyłącznie na własnych odczuciach i decyzjach, które podejmuję samodzielnie. Jestem bardziej przekonany o tym, co robię, kiedy kieruję się tym, co czuję, że muszę zrobić, a nie tym, co coś mi każe lub nie każe robić”.
„Ale to oczywiście sprawdza się też w przypadku niektórych zawodników. Niektórzy potrafią śledzić wszystkie swoje działania i zastanawiać się, jak najlepiej im pomóc, żeby mogli grać. … To ciekawe, bo ja dorastałem w czasach, kiedy mówiono: »Jeśli kiedykolwiek o coś poproszą, nie dawaj im tego«”.
Kilku graczy powiedziało gazecie „Tribune”, że gdyby grali w innej organizacji, mogliby czuć się bardziej niepewnie co do sposobu, w jaki drużyna wykorzystuje dane biometryczne, i byliby mniej skłonni do korzystania z urządzeń noszonych na ciele. Zaufanie odgrywa tu ważną rolę, a wydaje się, że klub Cubs stworzył graczom warunki, w których czują się na tyle swobodnie, by zgodzić się na udostępnianie danych biometrycznych.
„Staram się już to wykorzystać na swoją korzyść, a w połączeniu z podejściem Cubsów, którzy również chcą to wykorzystać na moją korzyść, tworzy to naprawdę świetną kombinację” – powiedział Taillon. „Myślę jednak, że w przeszłości, gdybym walczył o miejsce w składzie, prawdopodobnie postrzegałbym to nieco inaczej”.
Zespoły nieustannie poszukują kolejnych przewag konkurencyjnych, więc jak mogłaby wyglądać kolejna ewolucja technologii biometrycznej?
Zarówno Hottovy, jak i Kelly są przekonani, że branża baseballowa nie zgłębiła jeszcze w pełni zagadnień związanych z badaniem ruchu gałek ocznych i przetwarzaniem informacji w mózgu, co czyni je kolejnym obszarem do odkrycia.
„To naprawdę trudne zadanie, ciężko to przełożyć na praktykę – jak właściwie mamy ustalić, co dzieje się w oczach i mózgach tych zawodników, jak przetwarzają dane dotyczące rzutu i jego położenia?” – powiedział Kelly. „Naprawdę trudno jest zdobyć te informacje”.
Biorąc pod uwagę, jak chętnie gracze korzystają ze swoich danych biometrycznych, Hoyer przewiduje ogromny postęp w tej dziedzinie w nadchodzących latach.
„Ponieważ teraz ludzie są do tego przekonani, chcą mieć dostęp do swoich danych – to coś, czego szukają” – powiedział Hoyer. „Widać to zimą, kiedy organizuje się rozmowy przez Zoom z potencjalnymi agentami i tak dalej; zawodnicy bardzo chętnie rozmawiają o tym, jak można im pomóc. To prawdziwa zmiana, jaka zaszła w ciągu ostatnich pięciu lat”.
Jedną z największych wyzwań w karierze zawodnika jest walka z procesem starzenia się. Lepsze zrozumienie własnych parametrów biometrycznych oraz tego, jak wprowadzać odpowiednie zmiany, by zachować zdrowie i wydajność, może przyczynić się do wydłużenia kariery, co stanowi potencjalną przewagę dla każdej organizacji potrafiącej to wykorzystać w celu przedłużenia kariery zawodników.
„W moim wieku, jeśli nie kontrolujesz obciążenia treningowego, intensywności ćwiczeń i wyników pomiarów na platformie siłowej na siłowni, po prostu zostaniesz w tyle” – powiedział 34-letni Taillon. „Nie dostanę angażu, jeśli rzucam piłkę z prędkością 86 mil na godzinę, tylko dlatego, że kiedyś miałem niezłe statystyki na karcie baseballowej”.
„Trzeba się codziennie starać, i myślę, że każda technologia w tym pomaga, nawet te najmniejsze rzeczy”.
©2026 Chicago Tribune. Odwiedź stronę chicagotribune.com. Dystrybucja: Tribune Content Agency, LLC.